Używaj AI, by siedzieć mniej przed komputerem!
"Używaj AI, by siedzieć mniej przy komputerze". Dlaczego jako fizjoterapeuta wystąpiłem na konferencji Google i SGH.
Jako fizjoterapeuta, spędzam większość dnia w ruchu, skupiony na ciele pacjenta, na analizie jego wzorców i na rozmowie. Jednak po godzinach, podobnie jak wielu specjalistów i przedsiębiorców, tonąłem. Tonąłem w biurokratycznym chaosie - w mailach, w dokumentacji, w próbach zarządzania kalendarzem, w marketingu i w analizowaniu najnowszych badań naukowych. Każda minuta spędzona na tej "administracyjnej" pracy była minutą skradzioną pacjentom lub mojemu własnemu odpoczynkowi. To powszechne doświadczenie, prawda? Poczucie, że zadania poboczne zjadają czas, który powinien być poświęcony na to, co najważniejsze.
Dlatego, gdy kilka dni temu powiedziałem mojej rodzinie i przyjaciołom, że wystąpię na konferencji "Perspektywy AI: Edukacja, Kompetencje, Przyszłość", organizowanej przez Google i Szkołę Główną Handlową (SGH), pierwszą reakcją było zdziwienie. "Filip, co fizjoterapeuta będzie robił na konferencji o sztucznej inteligencji?". Na pierwszy rzut oka to brzmi jak pomyłka. Panel ekspertów, Aula Główna SGH, przedstawiciele gigantów technologicznych... i ja, gość od kontroli motorycznej.
A jednak, byłem tam z bardzo konkretnego powodu. Zostałem zaproszony, aby opowiedzieć o mojej przygodzie podczas kursu Umiejętności Jutra: AI 2.0 i związanej z tym filozofii, która dla wielu brzmi jak paradoks: postanowiłem sobie, że wykorzystam AI, aby siedzieć przy komputerze mniej i mieć więcej czasu dla człowieka. W tym artykule wyjaśnię, dlaczego to nie jest sprzeczność, jakie wnioski z tego spotkania płyną dla nas wszystkich - pacjentów i specjalistów - i jak technologia pomaga mi realizować misję Fizjoterapii Transformacyjnej.
Skąd fizjoterapeuta wziął się w Auli Głównej SGH?
Moja droga na scenę Auli Głównej SGH nie zaczęła się od wielkiego zaproszenia. Zaczęła się od frustracji i 5-tygodniowego, intensywnego szkolenia online.
Wziąłem udział w drugiej edycji programu "Umiejętności Jutra: AI 2.0" - potężnego projektu edukacyjnego Google i SGH, skierowanego do sektora małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) w Polsce. Ta edycja zgromadziła ponad 40 000 uczestników z finalnym efektem 31 400 absolwentów. To pokazuje skalę - tysiące ludzi takich jak ja, specjalistów w swoich dziedzinach, którzy szukają sposobów na optymalizację swojej pracy. Po zakończeniu kursu wypełniłem ankietę zwrotną, a następnie napisałem maila do organizatorów.
Nie pisałem jako ekspert AI. Pisałem jako fizjoterapeuta, który jest na "pierwszej linii frontu" i znalazł praktyczne rozwiązanie swojego największego problemu. Opowiedziałem im moją historię: że od kilku miesięcy testuję asystenta AI, który automatycznie uzupełnia za mnie dokumentację medyczną w systemie MyDr EDM. Opowiedziałem, jak dzięki temu odzyskuję czas, który mogę poświęcić pacjentowi, zamiast stukać w klawiaturę. Opowiedziałem o tym, że udało mi się stworzyć 7 asystentów, którzy pomagają mi w pracy na co dzień. Stworzyłem landing page. Stworzyłem newsletter! Sprawniej piszę treści na bloga, który właśnie czytasz. Bardzo przyspieszyłem z produktami online, które niedługo pojawią się na twoim telefonie lub komputerze. Dodatkowo udało mi się rozwinąć moją firmę strukturalnie.
Ta historia - praktyka, który sam znalazł zastosowanie dla technologii, by rozwiązać realny problem - tak bardzo spodobała się organizatorom, że zaprosili mnie do panelu ekspertów. Nie chcieli kolejnego inżyniera. Chcieli głosu z rynku, kogoś, kto "przetłumaczył" wysokopoziomowe koncepcje AI na codzienne życie małej firmy i gabinetu fizjoterapii. Moim zadaniem było pokazanie, że AI to nie futurystyczna wizja, ale narzędzie dostępne tu i teraz, dla każdego.
Paradoks AI: Mniej ekranu, więcej człowieka
Gdy myślisz "sztuczna inteligencja", prawdopodobnie wyobrażasz sobie więcej technologii, więcej ekranów, więcej algorytmów i... mniej ludzkiego kontaktu. Ja widzę to dokładnie odwrotnie.
Musisz zrozumieć, że czas, który spędzam przy komputerze, dzieli się na dwa rodzaje. Pierwszy to czas niskiej wartości: odpisywanie na te same pytania o cennik, ręczne wprowadzanie danych z wywiadu do systemu, czy wielogodzinne przeszukiwanie baz danych w poszukiwaniu jednego, kluczowego badania. Drugi to czas wysokiej wartości: dogłębna analiza Twojego przypadku, przygotowanie spersonalizowanego planu treningu funkcjonalnego czy pisanie merytorycznych artykułów na bloga.
Moja filozofia - "używaj AI, by siedzieć mniej" - oznacza wykorzystanie technologii do całkowitej eliminacji tego pierwszego rodzaju czasu. Chcę, żeby AI było moim asystentem administracyjnym. Niech to ono zajmie się sortowaniem maili i zarządzaniem kalendarzem. Dzięki temu ja, odzyskuję cenne godziny. A co robię z tym odzyskanym czasem? Poświęcam go pacjentowi. Mam więcej przestrzeni na rozmowę, na dokładne tłumaczenie mechanizmów bólu i na budowanie relacji.
To wykracza daleko poza mój gabinet. Na konferencji przytoczono niesamowicie poruszający przykład matki chorującej na stwardnienie rozsiane (SM). Jej choroba postępowała, odbierając jej mowę. Dzięki narzędziom takim jak ElevenLabs, mogła sklonować swój głos. Teraz, mimo utraty zdolności mówienia, wciąż może nagrywać głosowe wiadomości dla swoich dzieci, które słyszą głos mamy, a nie syntezatora. To jest właśnie ten "ludzki" wymiar AI - technologia jako narzędzie do zachowania relacji i człowieczeństwa. Automatyzując chaos, odzyskujemy czas na bycie człowiekiem dla drugiego człowieka.
3 lekcje z "Perspektyw AI", które zmieniają zasady gry
Konferencja w SGH nie była tylko pokazem slajdów. To była intensywna dyskusja o tym, jak AI realnie wpłynie na rynek pracy, edukację i... opiekę zdrowotną. Wyniosłem stamtąd trzy kluczowe lekcje.
1. Technologia jest dla problemu, nie problem dla technologii.
To dla mnie najważniejszy wniosek z całej konferencji, genialnie ujęty przez Michała Domagałę z Google: "Nie próbujcie dopasować problemu do technologii, a technologię do problemu".
Słuchając tego, miałem ciarki. Przecież to jest dokładnie moja filozofia pracy z pacjentem! "To ćwiczenie jest dla pacjenta, a nie pacjent dla ćwiczenia". W Physioner nigdy nie wciskam pacjenta w gotowy schemat czy protokół (czyli nie dopasowuję problemu do technologii). Zamiast tego, najpierw dogłębnie analizuję Twój unikalny problem - Twoją biomechanikę, nawyki, historię urazów - a dopiero potem dobieram narzędzia (czyli technologię, np. konkretne ćwiczenie) idealnie dopasowane do Ciebie.
Z AI jest identycznie. Błędem jest wdrażanie AI, "bo jest modne". Sztuką jest zidentyfikowanie swojego największego bólu - w moim przypadku była to niechęć do poświęcania czasu na biurokrację i dokumentację medyczną - a następnie znalezienie narzędzia AI, które ten konkretny problem rozwiązuje.
2. Koniec z "pustą pracą" (Statystyka 94,4%)
Podczas konferencji przytoczono dane z najnowszego raportu SGH i Google, analizującego polski rynek. Wniosek jest porażający: aż 94,4% zawodów w Polsce odczuje bezpośredni wpływ automatyzacji i AI. Co to dla nas oznacza?
To nie znaczy, że 94,4% z nas straci pracę. To znaczy, że zmieni się jej charakter. AI nie zastąpi fizjoterapeuty, lekarza czy prawnika. Ale zastąpi powtarzalne i nudne części ich pracy. To koniec ery "pustej pracy" (ang. busy work) - przeklejania danych, wypełniania tabelek, pisania raportów "na sztukę". Dla specjalistów to gigantyczna szansa. Jeśli pozwolimy maszynie zająć się administracją, sami będziemy mogli wreszcie skupić się na tym, w czym jesteśmy niezastąpieni: na krytycznym myśleniu, empatii, podejmowaniu złożonych decyzji i - w moim przypadku - na mądrym, ludzkim dotyku.
3. Wygrają "Tłumacze", a nie Technicy
Na rynku nie będzie brakować programistów. Będzie dramatycznie brakować "Tłumaczy" (ang. Translators).
"Tłumacz" to osoba, która stoi okrakiem między dwoma światami. To specjalista (fizjoterapeuta, lekarz, nauczyciel), który na tyle dobrze rozumie swoją dziedzinę, że potrafi "przetłumaczyć" jej specyficzne potrzeby na język technologii. I odwrotnie: potrafi dostrzec w nowej technologii potencjał do rozwiązania problemu, którego inżynier by nie zauważył. To właśnie była moja rola na tej konferencji. Nie wygrają ci, którzy ślepo wdrożą AI, ani ci, którzy je zignorują. Wygrają ci, którzy potraktują je jako narzędzie i świadomie "przetłumaczą" je na korzyści dla swojego pacjenta.
Jak AI pomaga mi realizować misję Fizjoterapii Transformacyjnej?
Misją Physioner jest rozwijanie świadomości społecznej w obszarze kontroli motorycznej i zrozumienia własnego ciała. To nie jest "naprawianie bólu". To jest Fizjoterapia Transformacyjna - proces, w którym pacjent zyskuje wiedzę i narzędzia, by stać się niezależnym. Jak AI się do tego ma?
Bardzo prosto. Moja praca edukacyjna - ten blog, filmy, e-booki - wymaga gigantycznych nakładów czasu. Aby napisać jeden merytoryczny artykuł, muszę przeanalizować kilkanaście badań naukowych. AI jest moim wzmacniaczem, który pozwala mi to robić skuteczniej.
Oto konkretne narzędzia, które już dziś wdrażam lub testuję w Physioner:
- Automatyzacja Dokumentacji (Asystent AI w MyDr EDM): To mój największy "zysk czasowy". Po 60-minutowej wizycie, która jest w pełni poświęcona rozmowie, diagnostyce i terapii, zamiast spędzać kolejnych 15 minut na opisywaniu przypadku w systemie, dyktuję asystentowi 2-minutowe podsumowanie. On sam tworzy z tego profesjonalną, ustrukturyzowaną notatkę medyczną, zgodną z wymogami. Ten odzyskany czas to mój bufor na złapanie oddechu między pacjentami.
- Inteligentny Research (NotebookLM): To narzędzie od Google zmieniło mój sposób pracy nad treściami. To mój osobisty asystent badawczy. Zamiast tracić godziny na przeszukiwanie PDF-ów, "karmię" NotebookLM moimi źródłami - np. 20 najnowszymi badaniami o bólu lędźwiowym. Następnie zadaję mu pytania, a on odpowiada wyłącznie na bazie tych dokumentów, podając mi gotowe cytaty i odnośniki. To ja nadal jestem ekspertem, który wyciąga wnioski, ale AI wykonuje za mnie całą żmudną pracę researchera.
- Optymalizacja Edukacji (np. Lovable): Moja misja to edukacja. Narzędzia takie jak Lovable pomagają w szybszym tworzeniu i optymalizacji treści, np. analizując, które tematy najbardziej rezonują z pacjentami lub pomagając ubrać w słowa skomplikowane historie pacjentów (case studies). To pozwala mi szybciej dostarczać Wam wartościową wiedzę.
Zakończenie: Wzmacniacz, nie zastępca
Opuszczając Aulę Główną SGH, miałem w sobie ogromny spokój. Przez lata czułem się rozdarty między chęcią bycia najlepszym terapeutą a koniecznością bycia sprawnym przedsiębiorcą. Dziś wiem, że te dwie role mogą się wspierać, a AI jest do tego najlepszym wzmacniaczem.
Sztuczna inteligencja nie zastąpi empatii, nie zastąpi dotyku i nie zastąpi rozmowy. Ale może dać nam na nie więcej czasu. Przyszłość nie należy do scenariusza "człowiek kontra maszyna". Przyszłość to "człowiek wspierany przez maszynę".
W Physioner zawsze moim celem było dawanie Ci kontroli nad Twoim ciałem. Aby robić to skutecznie, najpierw ja musiałem przejąć kontrolę nad moim chaosem. Wykorzystując AI do automatyzacji, odzyskuję najcenniejszą walutę na świecie - czas. Czas, by móc go w całości poświęcić Tobie.
Bibliografia:
- Szkoła Główna Handlowa w Warszawie (SGH) & Google (2025). Perspektywy AI: Edukacja, Kompetencje, Przyszłość. Materiały z konferencji podsumowującej program "Umiejętności Jutra: AI 2.0". Warszawa, 29 października 2025.
- AI Lab SGH (2025). Analiza wpływu sztucznej inteligencji na rynek MŚP w Polsce. Raport przytoczony podczas konferencji "Perspektywy AI".
- Google Polska (2025). Program "Umiejętności Jutra: AI 2.0". Dostępne online: https://rsvp.withgoogle.com/events/umiejetnoscijutra/
- Materiały i opisy narzędzi: NotebookLM (Google), ElevenLabs, Lovable AI.

mgr Filip Sawicki
Z miłością do zawodu, z pasją do ludzi.
Fizjoterapeuta, przedsiębiorca, terapeuta NLP, prywatnie mąż i tata. Zajmuję się bólem i sprawiam, że już nie musi o sobie przypominać, wystarczy zaopiekować się człowiekiem.
